Witam po dość długiej przerwie! Za oknem słońce, aż szkoda spędzać takiego wolnego dnia przed ekranem komputera, ale co zrobić? Jak trzeba to trzeba! Przecież te kilkanaście minut na napisanie tego postu w ciągu tych dwudziestu czterech godzin, nie przekreśli planów na spędzenie słonecznego dnia poza domem, z daleka od komputera! Dlatego dziś szybko, bez rozpisywania się na zbędne tematy! Ma być krótko i precyzyjnie!
Aaa byłbym zapomniał, zanim przejdziemy do głównego tematu, zachęcam Was wszystkich do kliknięcia "like" mojej strony na facebooku! Możesz to zrobić w prawym górnym rogu na stronie głównej bloga, lub wpisując na fb "Vanillasfreak". Wrzucam tam informacje, zdjęcia, które nie pojawiają się na blogu!
No to teraz czas na wisienkę na torcie!
Po nieudanym (przynajmniej dla mnie) dropie Yeezy 350 V2 Zebra, które zrobiły wielkie bum na scenie streetwearowej i sneakersowej, Yeezy Mafia opublikowała na swoim instagramie zdjęcia kolejnej kolorystyki kicksów od Kanye Westa.
Zebry które w retailu kosztowały 899 zł zaraz po tym jak na adidas.com pojawił się komunikat "SOLD OUT" można było sprzedać za 5000-5500 zł. Ciekawostką jest to, że żadna inna kolorystyka nie uzyskała takiej kwoty u resellerów.
Wracając do nowych Yeezy, tym razem dostajemy 350 V2 w kolorze białym!
Pomimo tego, że jest tak minimalistyczny to robi wrażenie!
Zastanawia mnie tylko jedna kwestia, jak to wyczyścić?
Hmmm, może ktoś jednak znajdzie skuteczny sposób jak dbać o nie, bo szkoda wydawać dziewięć stówek po to żeby zrobić zdjęcie na insta i schować do pudełka.
No chyba, że chcesz zarobić :) Ciekawe jaki pułap osiągną te trzysta pięćdziesiątki V2.
Yeezy Mafia podała również datę premiery: 29.04 bieżącego roku.
Jest to data, która nie została jeszcze ogłoszona oficjalnie przez Adidas.
niedziela, 26 marca 2017
wtorek, 21 lutego 2017
Nike Air Max 1 Atmos Elephant na Air Max Day 2017
Dziś szybki post, bez wstępu, który w tej chwili jest naprawdę niepotrzebny!
To co przeczytacie poniżej zastąpi wszystkie słowa które chciałbym wypowiedzieć na początku.
Kilka dni temu w sieci pojawiły się zdjęcia butów które dostaniemy na Air Max Day 2017 (to takie święto tego kultowego modelu jakim jest Air Max od Nike).
Modele które z tej okazji będą dostępne:
⇢Air Max 90 OG Ultra Flyknit
⇢Air Max LD-Zero
⇢Air VaporMax
⇢Air Max 1 Master
⇢Air Max 1 Ultra 2.0 LE
⇢ Air Max Jewell (kobiece)
⇢Air Max 1 OG Anniversary
No i teraz gwiazda tego zestawienia, but na którego poluje w tym momencie każdy sneakerhead!
Wiesz o czym mowa? Rzecz jasna, że o słoniach, nazwa tego modelu to Nike Air Max Atmos ELEPHANT
To połączenie kolorów i ten print, po prostu bomba!
Nowy kształt (powrót do dawnego shape), nie będą wyglądały jak te Air Maxy które teraz możemy dostać w sklepie. Nie będą po prostu (jakby to powiedzieć) jajowate?
Cena jest jeszcze nieznana, tak samo z ilością sztuk które mają trafić na rynek.
Jedno jest wiadome, oszczędzaj kasę bo ten but to klasyk który musisz mieć!
Jeśli interesuje Cię jak wyglądają modele które wymieniłem w poście to zajrzyj na:
kolekcjonerbutów.pl
To co przeczytacie poniżej zastąpi wszystkie słowa które chciałbym wypowiedzieć na początku.
Kilka dni temu w sieci pojawiły się zdjęcia butów które dostaniemy na Air Max Day 2017 (to takie święto tego kultowego modelu jakim jest Air Max od Nike).
Modele które z tej okazji będą dostępne:
⇢Air Max 90 OG Ultra Flyknit
⇢Air Max LD-Zero
⇢Air VaporMax
⇢Air Max 1 Master
⇢Air Max 1 Ultra 2.0 LE
⇢ Air Max Jewell (kobiece)
⇢Air Max 1 OG Anniversary
No i teraz gwiazda tego zestawienia, but na którego poluje w tym momencie każdy sneakerhead!
Wiesz o czym mowa? Rzecz jasna, że o słoniach, nazwa tego modelu to Nike Air Max Atmos ELEPHANT
To połączenie kolorów i ten print, po prostu bomba!
Nowy kształt (powrót do dawnego shape), nie będą wyglądały jak te Air Maxy które teraz możemy dostać w sklepie. Nie będą po prostu (jakby to powiedzieć) jajowate?
Cena jest jeszcze nieznana, tak samo z ilością sztuk które mają trafić na rynek.
Jedno jest wiadome, oszczędzaj kasę bo ten but to klasyk który musisz mieć!
Jeśli interesuje Cię jak wyglądają modele które wymieniłem w poście to zajrzyj na:
kolekcjonerbutów.pl
wtorek, 14 lutego 2017
Puma Blaze of Glory "Halloween Pack" [ZDJĘCIA]
Pamiętacie jak pisałem o swoich pomysłach? To zapiszcie sobie dzisiejszą datę!
Tak! Już dziś, już w tym poście zobaczycie zdjęcia i krótką recenzję butów które jakiś czas temu przyniósł mi kurier. To prawda, znalazłem chwilę wolnego czasu, fotografa (z tym problemu nie było), umówiliśmy się na konkretny dzień i powstało to co zobaczycie poniżej!
Tym razem w moje ręce wpadły buty Puma Blaze of Glory.
Jeśli obserwujesz mnie na instagramie to jakiś czas temu wrzuciłem zdjęcie BOG(taki jest skrót tego modelu) w kolaboracji z butikiem z Nowego Jorku ALIFE. To była moja pierwsza para!
Para w której zakochałem się od momentu kiedy zdarłem papier, w który było zapakowane pudełko z butami. Wtedy powiedziałem sobie, że na tej jednej parze tego modelu się nie skończy!
No i się nie skończyło... Fakt, następnego dnia nie miałem już kolejnej (śmiech), ale minął bodajże miesiąc by Blaze of Glory znów pojawiły się w mojej kolekcji!
Kolorystyk tego modelu jest mnóstwo i każdą chciałbym mieć u siebie, ale zdecydowałem się na tą na której chyba zaraz po Alife mi najbardziej zależało. Widziałem przedpremierowe zdjęcia, i połączenie koloru czarnego z bordowym skradło moje serce.
Mowa tu Halloween Pack!
Czemu taka nazwa? Bardzo proste wyjaśnienie, kolorystyka ta powstała z okazji święta halloween. Czemu takie połączenie kolorów? Halloween, potwory, sztuczna krew na twarzach dzieciaków.
But jest inspirowany po prostu wampirami, stąd ten czarny i bordowy.
Na bocznym panelu można ujrzeć print, coś w stylu pajęczej sieci!
Na toeboxie znajdziemy również wstawkę w kolorze srebrnym, detal który mi osobiście się podoba, lecz ma też swoje grono hejterów, którzy twierdzą, że psuje to buta.
Wykonane z wysokiej jakości skóry, zamszu oraz wzbogacone w przepiękny detal, który również posiadają Alife. Mowa o podeszwie, na której znajdziemy czerwone plamy krwi, które cudownie uzupełniają całość!
Zastanawiasz się? Obiecuje, WARTO!
Poniżej kilka zdjęć zrobionych przez Magdę!
INSTAGRAM:
Ja ---> @losiu71
Magda ---> @mszkudlarska
Tak! Już dziś, już w tym poście zobaczycie zdjęcia i krótką recenzję butów które jakiś czas temu przyniósł mi kurier. To prawda, znalazłem chwilę wolnego czasu, fotografa (z tym problemu nie było), umówiliśmy się na konkretny dzień i powstało to co zobaczycie poniżej!
Tym razem w moje ręce wpadły buty Puma Blaze of Glory.
Jeśli obserwujesz mnie na instagramie to jakiś czas temu wrzuciłem zdjęcie BOG(taki jest skrót tego modelu) w kolaboracji z butikiem z Nowego Jorku ALIFE. To była moja pierwsza para!
Para w której zakochałem się od momentu kiedy zdarłem papier, w który było zapakowane pudełko z butami. Wtedy powiedziałem sobie, że na tej jednej parze tego modelu się nie skończy!
No i się nie skończyło... Fakt, następnego dnia nie miałem już kolejnej (śmiech), ale minął bodajże miesiąc by Blaze of Glory znów pojawiły się w mojej kolekcji!
Kolorystyk tego modelu jest mnóstwo i każdą chciałbym mieć u siebie, ale zdecydowałem się na tą na której chyba zaraz po Alife mi najbardziej zależało. Widziałem przedpremierowe zdjęcia, i połączenie koloru czarnego z bordowym skradło moje serce.
Mowa tu Halloween Pack!
Czemu taka nazwa? Bardzo proste wyjaśnienie, kolorystyka ta powstała z okazji święta halloween. Czemu takie połączenie kolorów? Halloween, potwory, sztuczna krew na twarzach dzieciaków.
But jest inspirowany po prostu wampirami, stąd ten czarny i bordowy.
Na bocznym panelu można ujrzeć print, coś w stylu pajęczej sieci!
Na toeboxie znajdziemy również wstawkę w kolorze srebrnym, detal który mi osobiście się podoba, lecz ma też swoje grono hejterów, którzy twierdzą, że psuje to buta.
Wykonane z wysokiej jakości skóry, zamszu oraz wzbogacone w przepiękny detal, który również posiadają Alife. Mowa o podeszwie, na której znajdziemy czerwone plamy krwi, które cudownie uzupełniają całość!
Zastanawiasz się? Obiecuje, WARTO!
Poniżej kilka zdjęć zrobionych przez Magdę!
INSTAGRAM:
Ja ---> @losiu71
Magda ---> @mszkudlarska
piątek, 3 lutego 2017
SOLEBOX w Amsterdamie, czyli najlepsze laboratorium na świecie!
Hmmm chemia, z jednej strony mnóstwo teorii. wzorów, obliczeń, rysunków, z drugiej zaś próbówki, "mikstury" i inne cuda. Zawsze ciekawiła mnie jednak ta druga strona, czysto praktyczna. Po prostu lubię sobie poeksperymentować.
Jeśli już jesteśmy przy eksperymentach, mieszaniu tych wszystkich składników w przeźroczystych próbówkach, obserwując przy tym zachodzące reakcje, pewnie każdy z was wyobraża sobie wielkie, doskonale wyposażone laboratorium!
W moim przypadku jest dokładnie tak samo! Chemikiem raczej nie będę. Wiąże się to z tym, że profesjonalne laboratorium będę widywał jedynie w filmach, ale niedawno w sieci pojawiły się zdjęcia nowo otwartego sklepu ze sneakersami.
Trochę śmieszne, że z poważnej dziedziny nauki nagle przechodzę na temat kicksów(chcesz czy nie temat butów jest coraz bardziej popularny w Polsce), ale zaraz sam sobaczysz dlaczego.
Amsterdam i wspaniały Solebox na wzór laboratorium chemicznego!
Teraz już rozumiesz? Kiedy kilka tygodni temu w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia tego magicznego miejsca dla miłośników sneakersów, ohhh zakochałem się!
Wszystko wygląda po prostu perfekcyjnie! Nie mam słów, żeby to opisać, to po prostu trzeba zobaczyć.
Jeśli jesteś teraz w Amsterdamie lub wybierasz się, to Solebox jest miejscem które musisz obowiązkowo odwiedzić!
Robi wrażenie prawda?
Jeśli już jesteśmy przy eksperymentach, mieszaniu tych wszystkich składników w przeźroczystych próbówkach, obserwując przy tym zachodzące reakcje, pewnie każdy z was wyobraża sobie wielkie, doskonale wyposażone laboratorium!
W moim przypadku jest dokładnie tak samo! Chemikiem raczej nie będę. Wiąże się to z tym, że profesjonalne laboratorium będę widywał jedynie w filmach, ale niedawno w sieci pojawiły się zdjęcia nowo otwartego sklepu ze sneakersami.
Trochę śmieszne, że z poważnej dziedziny nauki nagle przechodzę na temat kicksów(chcesz czy nie temat butów jest coraz bardziej popularny w Polsce), ale zaraz sam sobaczysz dlaczego.
Amsterdam i wspaniały Solebox na wzór laboratorium chemicznego!
Teraz już rozumiesz? Kiedy kilka tygodni temu w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia tego magicznego miejsca dla miłośników sneakersów, ohhh zakochałem się!
Wszystko wygląda po prostu perfekcyjnie! Nie mam słów, żeby to opisać, to po prostu trzeba zobaczyć.
Jeśli jesteś teraz w Amsterdamie lub wybierasz się, to Solebox jest miejscem które musisz obowiązkowo odwiedzić!
Robi wrażenie prawda?
czwartek, 2 lutego 2017
Jordan IV ROYALTY musisz to zobaczyć
Z racji tego, że złapała mnie choroba i niestety siedzę zabunkrowany w pokoju w mojej głowie rodzą się setki pomysłów. Jest ich aż tak wiele, że nie wiem za co miałbym zabrać się w pierwszej kolejności. Chciałbym zrealizować każdy z nich już, nie tracąc czasu na niepotrzebne rzeczy.
Zdaje sobie jednak sprawę z tego że nie jestem w stanie na ten moment dopiąć niektórych z nich na ostatni guzik. Mowa tu np o zdjęciach w plenerze, bo ciężko wyjść za drzwi mając 40 stopni, czy napisać recenzję produktu nie mając go (śmiech). Mogę jedynie zdradzić, że chciałbym tu na tym właśnie blogu przeprowadzać testy produktów do pielęgnacji waszych sneakersów, customować jak i odświeżać kicksy, a najbardziej zwariowany pomysł to zaprojektowanie własnych koszulek.
Jest tego naprawdę bardzo bardzo bardzo dużo! Czas jednak pokaże co uda się zrealizować a czego nie.
Post jednak nie jest poświęcony temu na jakie wspaniałe pomysły wpadłem(wybaczcie nie wiedziałem gdzie to napisać) a naprawdę kozackiej parce z pajacykiem
Rok 2017 jest rokiem bardzo obfitym jeśli chodzi o Jordan Brand.
Zapowiedziano wiele nowości jeśli chodzi o kolorystyki, ale także wspomniano (na to chyba czekają wszyscy sneakerhedzi jak i fani Jumpmana) o powrocie kilku dawnych.
Będziemy mogli zobaczyć np Jedynki Royal , czy Czwórki Pure Money.
Dobra skończmy bujać w obłokach bo to później.
Nie mniej jednak już 4 lutego bieżącego roku na półki sklepowe trafią Jordan IV ROYALTY!
Kolorystyka która naprawdę bardzo namieszała.
Kiedy w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia, w bardzo szybkim tempie zdobyły swoich fanów!
Ta czarno - złota kolorystka, choć tego złotego koloru nie ma tu za wiele (aż zabrakło mi słów), po prostu WOW!
Co tu więcej pisać? Zobaczcie zdjęcia i sami oceńcie.
Pamiętajcie premiera już w tą sobotę 4.02 na nike.com.
ig losiu71
Zdaje sobie jednak sprawę z tego że nie jestem w stanie na ten moment dopiąć niektórych z nich na ostatni guzik. Mowa tu np o zdjęciach w plenerze, bo ciężko wyjść za drzwi mając 40 stopni, czy napisać recenzję produktu nie mając go (śmiech). Mogę jedynie zdradzić, że chciałbym tu na tym właśnie blogu przeprowadzać testy produktów do pielęgnacji waszych sneakersów, customować jak i odświeżać kicksy, a najbardziej zwariowany pomysł to zaprojektowanie własnych koszulek.
Jest tego naprawdę bardzo bardzo bardzo dużo! Czas jednak pokaże co uda się zrealizować a czego nie.
Post jednak nie jest poświęcony temu na jakie wspaniałe pomysły wpadłem(wybaczcie nie wiedziałem gdzie to napisać) a naprawdę kozackiej parce z pajacykiem
Rok 2017 jest rokiem bardzo obfitym jeśli chodzi o Jordan Brand.
Zapowiedziano wiele nowości jeśli chodzi o kolorystyki, ale także wspomniano (na to chyba czekają wszyscy sneakerhedzi jak i fani Jumpmana) o powrocie kilku dawnych.
Będziemy mogli zobaczyć np Jedynki Royal , czy Czwórki Pure Money.
Dobra skończmy bujać w obłokach bo to później.
Nie mniej jednak już 4 lutego bieżącego roku na półki sklepowe trafią Jordan IV ROYALTY!
Kolorystyka która naprawdę bardzo namieszała.
Kiedy w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia, w bardzo szybkim tempie zdobyły swoich fanów!
Ta czarno - złota kolorystka, choć tego złotego koloru nie ma tu za wiele (aż zabrakło mi słów), po prostu WOW!
Co tu więcej pisać? Zobaczcie zdjęcia i sami oceńcie.
Pamiętajcie premiera już w tą sobotę 4.02 na nike.com.
ig losiu71
sobota, 28 stycznia 2017
Kanye West i dwie premiery Yeezy V2 już w lutym!
Zapiszę dzisiejszą datę chyba w notatniku. Po tak długiej przerwie od pisania nadszedł ten dzień.
Dzień w którym znalazłem odrobinę wolnego czasu, żeby usiąść przed monitorem komputera i napisać kilka zdań. Zawsze presja jest wielka, ale są też priorytety.
Od poprzedniego wpisu minęło naprawdę dużo czasu. Od tamtego momentu na scenie streetwearowej działo się bardzo dużo. Od kilku naprawdę godnych polecenia premier butów do wspaniałej kolekcji LV x Supreme (o tym może osobny post).
Do mojej skromnej sneakersowej szafy wpadło kilka nowych par. Będę chciał się z wami podzielić jakimiś outfitami, recenzjami, ale muszę znaleźć taki dzień gdzie będę wolny od rana do wieczora żeby zrobić kilka zdjęć.
Jeśli interesuje cię co znalazło się w mojej kolekcji zapraszam na mojego IG losiu71 gdzie staram się na bieżąco wrzucać "lpu".
Dość już tego użalania (obiecuję poprawę) bo za chwilę na rynek wlatują, nie jedna a DWIE naprawdę mocne parki! Kto wie o czym mowa? Jeśli śledzisz portale o tematyce streetwear czy sneakers to dobrze wiesz, że Adidas wraz z człowiekiem na którego jest teraz wielkie BUM pod względem hype wypuszczają w jednym miesiącu dwie kolorystyki Yeezy V2!
Tak to już za chwilę bo w lutym będziemy stać w wirtualnej kolejce na adidas.com po v2 core black/core black-solar red i v2 zebra.
Yeezy 350 v2 Core Black/Core Black-Solar Red lub jak ktoś woli Bred.
Naprawdę prosty, czarny but, z czerwonym napisem SPLY-350. Czym różni się od poprzednika?
A tym, że został pozbawiony smugi, która według mnie dawała uroku temu modelowi.
Jednak to nie wszystkie zmiany które można dostrzec. Adidas i West wzbogacili je w "pętelkę" z tyłu buta co według mnie jest na wielki plus! Cholewka wykonana z Primeknit
Premiera już 11 lutego 2017r . Szykuj 220$ bo tyle wynosi ich cena.
Już dwa tygodnie później dostajemy kolejną kolorystykę Yeezy 350 V2. Kolorystykę na którą czekałem z niecierpliwością! Gdy zobaczyłem gdzieś w necie pierwsze zdjęcia, z moich ust wyłoniło się "WOW TO JEST TO!" Mowa tu o niczym innym jak o 350 V2 ZEBRA!
Jak dla mnie najlepsza ze wszystkich wcześniejszych wersji!
Tak jak przy Core Black/Core Black-Solar Red zastosowano tu pętelkę na tyle buta a dodatkowo zwiększono kołnierz.
Dlaczego zebra? Biało-czarny wzór który możemy zobaczyć przypomina to zwierzę .
Całość kończy kropką nad i czerwony napis SPLY -350 na bocznym panelu, który w nadzwyczajny sposób pasuje tu w 100%
Data premiery już zapisana w moim kalendarzu, powiadomienia na telefonie włączone.
25.02.2017r dzień w którym ja i moi znajomi będziemy siedzieć bez śniadania przed ekranem komputera, wpatrując się w ikonkę ładowania na adidas.com żeby zdobyć buty z mojej listy "Must Have"
Cena? Standardowo 220$ czyli 899zł.
Dzień w którym znalazłem odrobinę wolnego czasu, żeby usiąść przed monitorem komputera i napisać kilka zdań. Zawsze presja jest wielka, ale są też priorytety.
Od poprzedniego wpisu minęło naprawdę dużo czasu. Od tamtego momentu na scenie streetwearowej działo się bardzo dużo. Od kilku naprawdę godnych polecenia premier butów do wspaniałej kolekcji LV x Supreme (o tym może osobny post).
Do mojej skromnej sneakersowej szafy wpadło kilka nowych par. Będę chciał się z wami podzielić jakimiś outfitami, recenzjami, ale muszę znaleźć taki dzień gdzie będę wolny od rana do wieczora żeby zrobić kilka zdjęć.
Jeśli interesuje cię co znalazło się w mojej kolekcji zapraszam na mojego IG losiu71 gdzie staram się na bieżąco wrzucać "lpu".
Dość już tego użalania (obiecuję poprawę) bo za chwilę na rynek wlatują, nie jedna a DWIE naprawdę mocne parki! Kto wie o czym mowa? Jeśli śledzisz portale o tematyce streetwear czy sneakers to dobrze wiesz, że Adidas wraz z człowiekiem na którego jest teraz wielkie BUM pod względem hype wypuszczają w jednym miesiącu dwie kolorystyki Yeezy V2!
Tak to już za chwilę bo w lutym będziemy stać w wirtualnej kolejce na adidas.com po v2 core black/core black-solar red i v2 zebra.
Yeezy 350 v2 Core Black/Core Black-Solar Red lub jak ktoś woli Bred.
Naprawdę prosty, czarny but, z czerwonym napisem SPLY-350. Czym różni się od poprzednika?
A tym, że został pozbawiony smugi, która według mnie dawała uroku temu modelowi.
Jednak to nie wszystkie zmiany które można dostrzec. Adidas i West wzbogacili je w "pętelkę" z tyłu buta co według mnie jest na wielki plus! Cholewka wykonana z Primeknit
Premiera już 11 lutego 2017r . Szykuj 220$ bo tyle wynosi ich cena.
Już dwa tygodnie później dostajemy kolejną kolorystykę Yeezy 350 V2. Kolorystykę na którą czekałem z niecierpliwością! Gdy zobaczyłem gdzieś w necie pierwsze zdjęcia, z moich ust wyłoniło się "WOW TO JEST TO!" Mowa tu o niczym innym jak o 350 V2 ZEBRA!
Jak dla mnie najlepsza ze wszystkich wcześniejszych wersji!
Tak jak przy Core Black/Core Black-Solar Red zastosowano tu pętelkę na tyle buta a dodatkowo zwiększono kołnierz.
Dlaczego zebra? Biało-czarny wzór który możemy zobaczyć przypomina to zwierzę .
Całość kończy kropką nad i czerwony napis SPLY -350 na bocznym panelu, który w nadzwyczajny sposób pasuje tu w 100%
Data premiery już zapisana w moim kalendarzu, powiadomienia na telefonie włączone.
25.02.2017r dzień w którym ja i moi znajomi będziemy siedzieć bez śniadania przed ekranem komputera, wpatrując się w ikonkę ładowania na adidas.com żeby zdobyć buty z mojej listy "Must Have"
Cena? Standardowo 220$ czyli 899zł.
niedziela, 4 grudnia 2016
JORDAN XI SPACE JAM VS YEEZY V2
Na kalendarzu już grudzień,czyli miesiąc w którym ludzi ogarnia świąteczny szał!
Już od samego początku w galeriach handlowych można zauważyć tłumy ludzi szukających ładnego, pachnącego i dużego świątecznego drzewka. A to wszystko po to żeby położyć pod nim upragniony prezent dla drugiej osoby. Zaczyna się szaleństwo zakupowe, pieczenie pierników, przygotowywanie dwunastu potraw, a wszystko po to żeby podtrzymać tradycję świąt Bożego Narodzenia.
Grudzień to też miesiąc wspaniałych premier (chodzi tu oczywiście o buty), kojarzony z jednym z najlepszych modeli od Jordan Brand czyli XI
Wielu z was może kojarzyć te buty z filmem w którym zagrał Michael Jordan pt "SPACE JAM", stąd też wzięła się nazwa kolorystyki.
Nadchodzące wielkimi krokami jedenastki ( bo premiera już 10.12.2016) mają odwzorowywać OG’s z 1995r. W związku z tym na górze pięty możemy dostrzec numer 45.
Co jeszcze? A to, że z okazji 20 rocznicy filmu do XI dostaniemy specjalne pudełko w motywie Looney Tunes. Ta czarno-niebieska kolorystyka robi naprawdę wielkie wrażenie, i skradła serce niejednego fana koszykówki czy streetwearu.
Tak jak wspomniałem wyżej, premiera w najbliższą sobotę (10.12.2016r), a cena za buty to 220 dolarów.
Jordan XI SPACE JAM, nie zamykają nam niestety kalendarza premier "must have".
Już tydzień po jedenastkach czas na, chyba najbardziej "hajpowe" buty, zaprojektowane przez Kanye Westa.
Mowa oczywiście o Yeezy 350 V2, których ceny za wcześniejsze kolorystyki osiągają naprawdę wysoki pułap. Tym razem kolorystyka black-white, czyli czarny but, biały pasek z napisem SPLY 350.
Premiera 17 grudnia i mam nadzieję, że pomimo losowania na stronie adidasa tym razem uda mi się kupić parę dla siebie. Cena 899 polskich złotych.
Już od samego początku w galeriach handlowych można zauważyć tłumy ludzi szukających ładnego, pachnącego i dużego świątecznego drzewka. A to wszystko po to żeby położyć pod nim upragniony prezent dla drugiej osoby. Zaczyna się szaleństwo zakupowe, pieczenie pierników, przygotowywanie dwunastu potraw, a wszystko po to żeby podtrzymać tradycję świąt Bożego Narodzenia.
Grudzień to też miesiąc wspaniałych premier (chodzi tu oczywiście o buty), kojarzony z jednym z najlepszych modeli od Jordan Brand czyli XI
Wielu z was może kojarzyć te buty z filmem w którym zagrał Michael Jordan pt "SPACE JAM", stąd też wzięła się nazwa kolorystyki.
Nadchodzące wielkimi krokami jedenastki ( bo premiera już 10.12.2016) mają odwzorowywać OG’s z 1995r. W związku z tym na górze pięty możemy dostrzec numer 45.
Co jeszcze? A to, że z okazji 20 rocznicy filmu do XI dostaniemy specjalne pudełko w motywie Looney Tunes. Ta czarno-niebieska kolorystyka robi naprawdę wielkie wrażenie, i skradła serce niejednego fana koszykówki czy streetwearu.
Tak jak wspomniałem wyżej, premiera w najbliższą sobotę (10.12.2016r), a cena za buty to 220 dolarów.
Jordan XI SPACE JAM, nie zamykają nam niestety kalendarza premier "must have".
Już tydzień po jedenastkach czas na, chyba najbardziej "hajpowe" buty, zaprojektowane przez Kanye Westa.
Mowa oczywiście o Yeezy 350 V2, których ceny za wcześniejsze kolorystyki osiągają naprawdę wysoki pułap. Tym razem kolorystyka black-white, czyli czarny but, biały pasek z napisem SPLY 350.
Premiera 17 grudnia i mam nadzieję, że pomimo losowania na stronie adidasa tym razem uda mi się kupić parę dla siebie. Cena 899 polskich złotych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















